piątek, 23 października 2020

56. Będą płynąć łzy deszczowe


rude włosy szron przyprószy

błyskotki wicher rozwieje

złoto, czerwień się zachmurzy

tak, że zwiędnie,zbrązowieje

gładkość utracą korale

stracą blask i zmatowieją

skończą się radosne bale

bo zbyt trudno żyć nadzieją

będą płynąć łzy deszczowe

łzy żalobne, łzy jesienne

aż nadejdą dni zimowe

szare,zimne brudne ciemne...

 

piątek, 25 września 2020

55. Legenda zamku Dunnottar





gdzie czas zawraca i traci znaczenie

gdzie się splatają wszystkie przestrzenie

i słychać dzikie krzyki mew w przestworzach

-zamek murami schodzi aż do morza


(strzeż się wędrowcu błędnej kipieli

-inni zginęli co tu płynęli)


w zamku rozbrzmiewa studzienne echo

co tlen odbiera ludzkim oddechom

straszliwa pustka błyszczy tam w lustrach

wiedźmy oddają się swym uciechom


mamią i zwodzą dzielnych żeglarzy

błędne ogniska palą na plaży

syrenim śpiewem na groźne skały

wepchnąć potrafią nawet korsarzy


(strzeż się wędrowcu błędnej kipieli

inni zginęli co tu płynęli)


legenda głosi jak wszechświat stara

kto się do brzegu przybić postara

i zwieść się nie da podłym podstępom

może zapomnieć o swych koszmarach


zamek otworzy mu swe podwoje

krużganki ciemne,wielkie pokoje

prastare księgi,złoto,klejnoty

będzie mógł zabrać jak dobro swoje


złe wiedźmy wpadną w groźne kipiele

na wieżach dzwony jak w kościele

radosne dźwięki przestrzeń zbudzą

i czasu znowu będzie wiele..


 

wtorek, 22 września 2020

54. Miss Szeherezada



gdy palące słońce za horyzont spada

a wokół się niesie zapach cynamonu

pojawia się znikąd miss Szeherezada

szepcząc opowieści zza swego welonu


jej baśnie przedziwne i niespotykane

- o mgłach jak oparem kładą się nad ranem

o wietrze co drzewa szarpie porywiście

i jesiennym chłodzie który barwi liście

o dniach coraz krótszych i nocach bez końca

białym puchu srebrzącym twardą zimną ziemię

o ptakach odlatujących by poszukać słońca

i szarym smutnym niebie wciąż spowitym cieniem


w ogrodach pośród kwiatów śpiewają cykady

nad głową wielki księżyc upałem brzemienny

nie wierzysz opowieściom miss Szeherezady

gorący dzień juz usnął i ty jesteś senny...


 

środa, 16 września 2020

53. Jesienne fanfary

fanfary i werble,

kasztany żołędzie

złoty przepych brzozy

liściaste konfetti...


zimny wiatr już wieje babie lato przędzie

nucąc swe rozwlekłe ,rzewne canzonetty

gorzki zapach ziemi jak instynkt pierwotny

snuje się w powietrzu i z chłodem się miesza

po wyblakłym niebie klucz ptaków bezwolny

lecąc opieszale swą drogę przemierza


palce zakrwawiły łupiny orzechów

we włosy wiatr wplątał  niteczki pajęcze

kiedy tak spokojnie, kiedy bez pośpiechu

kiedy obok siebie idziemy w tę jesień...